niedziela, 21 czerwca 2015

Young #2

-Palant! – Zareagował tajemniczy głos, chociaż czytelnik już się domyśla kto to jest. Owszem, była to Ruby Summer.
- A to córka naszego wspólnego chrzestnego (yup, w naszej fabule Cyclops to chrzestny  dzieci Deadpoola i Spidera. Nie pytajcie.) pamiętasz? -  spytał się Dark Spider.
- Owszem… cześć Ruby! – Odpowiedział Cole.
-Cześć… - Powiedziała niechętnie Ruby rozcinając sieć laserem, i zeskakując z dachu nie łamiąc sobie kości ze względu na swoją rubinową skórę.
- Słuchajcie jutro o 23 chce Was widzieć w metrze Centrum. – Powiedział uciekając  Dark Spider.
Już o 22 w umówionym miejscu była już Ruby wypisując wszędzie antysystemowe hasła. Równo 23 na miejscu był Cole. A ponieważ nie ma jak to się spóźnić na spotkanie przez Ciebie wymyślone, pięć po byli Spiderzy.
- Słuchajcie, każdy z nas chce coś osiągnąć. Ja z Richardem chcemy ratować ludzi, Ruby chce wolności, a Cole pieniędzy i zabawy. – Zaczął mowę motywacyjną Dark Spider.
- BŁĄD! Chce dokończyć dzieło mojego  Świętej Pamięci Ojca! – Oskarżycielsko powiedziała Ruby.
- Okej, co powiecie na drużynę? – Zaproponował Dark Spider.
- Piszę się. – Odpowiedziała zdegenerowana Ruby.
- Ja nie! Nie mam w tym korzyści! Jakbyście mnie szukali to wiecie gdzie mieszkam! – Odpowiedział Cole.
-Jak sobie chcesz! My się pobawimy i dostaniemy jeszcze pieniądze za to! – Wytoczył ciężką artylerię Ben Parker.
- No dobra, zrobię to, dla Ruby. – Poddał się Cole.
- Wspaniale chodźcie za mną. – Wydał polecenie Dark Spider.
Polecenie zostało wykonane przez wszystkich. W bazie Spider zaczął monolog.
-Zobaczcie to! – Powiedział Ben włączając nagranie, na którym widać było ojców wszystkich tu zgromadzonych. „Jeśli to słyszycie to znaczy że my umarliśmy. Wy jesteście nowym pokoleniem herosów. Ruby, Ben, Richard, Cole, to Wasza kolej. O wydarzeniach z naszych czasów można czytać w każdym podręczniku z historii. Musicie pokonać ich!” Powiedział Spider-man na nagraniu. Następnie widać było listę łotrów takich jak Venom Taskmaster czy Magneto. Lista liczyła 40 łotrów. Ponownie słychać głos tym razem Cyclopsa „Na każde z Was przypada 10 łotrów. To jest próba. Jeśli pokonacie ich, pokonacie całe nowe zło  świata” „Po pokonaniu musicie założyć dużą drużynę najlepiej całą instytucje, coś jak X-men za naszych czasów. Potrzeba nowych bohaterów. Zwerbujcie kogo się da! Powodzenia.” Skończył Deadpool. Skończyło się również nagranie.
-To co chłopaki? Robimy to? Do mnie przemówili. – Powiedziała Ruby.
- Jakby Ci ojciec powiedział że masz się zabić to byś to zrobiła, prawda? – Rzucił uwagą najmłodszy tu Richard Parker.
- Owszem. – Odpowiedziała Ruby.
- Też jestem za! – Powiedział  Dark Spider.
- Ja również! – Dołączył się Cole.
-Ej, czy ja mówię że nie jestem? – Dorzucił Richard Parker.

Young #1

Na samym początku chciałbym ten rozdział  zadedykować Deadpoolowi i Spiderowi z Marvelowskiego gadania. To dla Was, chłopaki. W skrócie mamy wspólny czat gdzie piszemy własne historie o postaciach Marvela. Ważnymi informacjami jest to, że Deadpool i Shadowcat mają dziecko o imieniu Cole Wilson, Magik i Spider-man 2099 też mają dzieci. Bena Parkera, czyli Dark, Spider-mana i młodszego syna Richarda. Teraz na koniec przechodzimy do mojej postaci, ale niewymyślonej przeze mnie, czyli Ruby Summers. Polecam sobie wpisać w Google. Historie są trochę zmienione i ważnym jest to, że rodzice wspominanych tu postaci dawno zmarli. Mam(y) nadzieje, że miło będzie Wam się czytać historie o wymyślonych przez jednego pana z Marvela i moich dwóch znajomych postaci, z moją fabułą.  ~ Tomasz R. /Cyclops

Miasto było nieodpoznania. Po Letniej Rebelii, w której zginął ten, który ją rozpoczął, czyli Scott Summers miasto zaczęły zalewać czerwone napisy o treści „REWOLUCJA” „DOKOŃCZMY JEGO DZIEŁO” „REWOLUCJA REBELIA I RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE” „TO MY POWINNIŚMY RZĄDZIĆ NASZYM KRAJEM”  „ON UMARŁ, JEGO REBELIA ŻYJE”. Za wszystkim stała jedna osoba. Córka zmarłego „Lidera Rewolucji” „Króla Mutantów”, córka Scotta Summersa, Ruby. Syn „Najemnika z Gębą”, czyli Cole Wilson, Syn Deadpoola żył podobnie jak jego ojciec. W jego słowniku nie ma słowa „jutro”. Z kolei Dark Spider-man i jego pomocnik Spider-Kid wiedli życie super herosów klasy B minus. Krócej, była sobie rebeliantka duet super-herosów i najemnik. W końcu, w nocy, pod murem, w najbardziej typowym blokowisku spacerował sobie Cole, po wykonaniu zadania. W dzielnicy jak na ironie kręcili się pozostali bohaterowie tej opowieści. Ruby robiła to co określała mianem „otwierania szarej masie oczu”, czyli z dachów rozrzucała ulotki z wielkim napisem „REWOLUCJA REBELIA RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE”, a młodzi Parkerzy patrolowali teren. Warto dodać że była trzecia w nocy (o tej godzinie to piszę :/).
- Proszę, proszę Cole to Ty? –Odezwał się Dark Spider  zauważając postać stojącą naprzeciwko niego, o posturze swojego przyjaciela ze szczenięcych lat.
- Skąd mnie znasz, ***** ? – Odpowiedział agresywnie Cole.
- Nie pamiętasz mnie? Z młodych lat?
- Ben ? Richard? To Wy?
- Tak…
-Wiem że jesteś najemnikiem jak Twój ojciec i zabijasz to tu to tam. Nie obchodzi mnie że wychowaliśmy się w jednej piaskownicy. RĘCE ZA GŁOWĘ  I IDZIESZ Z NAMI!
- Weź… daj mi spokój muszę jakoś zarabiać a geny nie są moją winą!
-No w sumie…
Rozmowę przerwał dźwięk  rozrzucanych kartek. Z chmur zaczęły spadać ulotki ewidentnie namawiające do rewolucji i rebelii. Ponadto na dachu budynku widać postać o czerwonej skórze, dosłownie.  Spider-Kid zareagował natychmiastowo strzelając w tajemniczą osobę siecią.


poniedziałek, 18 maja 2015

TUTUTUTUTUTUTUUTUTUTUTTUUTTU

NOWY ADMIN! Od teraz na każdym poście w tytule będzie xyz #xyz /xyz. Wiecie o co chodzi ja (ten co był normalnie tylko jeden do tej pory(polska język trudna język)) to będzie /Cyclops a ten drugi gość to /Deadpool. To zdanie tak gardzi Deadpoolem. "Jak zostać adminem?". Najpierw Ty i Ja musimy się powyzywać i sobie wybaczyć ;),

środa, 13 maja 2015

War Of Heroes#1

(UWAGA tekst jest niekanoniczny i dzieje się w innym uniwersum niż historie zazwyczaj)

Rząd powołał drużynę nawróconych łotrów znanych jako Thunderbolts. X-men zamienili się w elitę mutantów a Szkoła imienia Xaviera wielką krainą  dla mutantów. Wszystko szło dobrze do czasu. Thundersi, jak to potocznie nazywano drużynę nawróconych łotrów, w wypadku wysadzili szkołę. Był rok 2020. Zwołano wielkie powołanie superherosów. Byli tam Red Hulk jako obrońca Thunderbolts i generał amerykańskiego wojska, Cyclops jako reprezentant mutantów i X-men, Captain America jako reprezentant Avengers, Mr. Fantastic  jako najbardziej inteligentny z ziemi i reprezentant F4, Dr.Strange  reprezentant magii oraz Black Bolt reprezentant Inhumans ze swoją maską, która pozwalała mu mówić.
- Uważam że Thunderbolts są niewinni! To złoczyńca Living Laser, czyli Arthur Parks, wybuchł i wysadził szkołę. Thunderbolts są niewinni! - Zaczął Thunderbolt Ross czyli Red Hulk.
- Jestem przeciwny. Wszystko zostało nagrane. Thunderbolts mogli złapać Living Lasera i jego bandę tuż przy banku, a nie próbować go w cytuje "Ładniejszy sposób" koniec cytatu, wykończyć. - Odpowiedział Kapitan.
-  Cofnijmy się w czasie. - Powiedział Strange wymachując rękami i tworząc portal, w którym było widać jak Red Hulk, Elektra i Agent Venom goniących Living Lasera. - Widać że Thunderbolts mieli problemy ze złapaniem Lasera. Nie wyrywaj słów z kontekstu kapitanie. Venom powiedział "Zaraz wykończę go w ładniejszy sposób niż Wy!".
- Nie zapomnieliście kim jest Venom? To morderczy symbiont z kosmosu, który ma skłonności do kanibalizmu. Może czasem zwariować. - Powiedział Mr.Fantastic
-Dość! Gadacie głupoty! Agent Venom to nie Venom. To jego zmodyfikowana forma! A Thunderbolts nie mogli wykończyć Lasera wcześniej, bo ten wskoczył do pustego autobusu szkolnego i zamienił się w czyste światło. Przypomnę, że Rulk rzucił autobusem co zagoniło Pakrs'a pod szkołę. - Skomentował wszystko Black Bolt, uderzając pięścią w stół.
- Living Laser wybuchał już wcześniej. Ale zazwyczaj skutkowało to góra średnim pożarem. Tym razem zniszczył od razu cały budynek i zabił prawie 1000 osób. Pragnę zauważyć, że w tym budynku byli Inhumans. Inferno z Inhumans coś tam majstrował. - Powiedział Cyclops.
-Czekaj Bolt, czy Ty mnie oskarżasz, że to ja zabiłem te biedne dzieci? - Spytał nerwowo generał Thunderbolt  Ross znany też jako Red Hulk i w skrócie Rulk.
-Summers, czy Ty mówisz że to my zabiliśmy te dzieci? - Zapytał półkrzykiem Król Inhumans.
Wszyscy zaczęli krzyczeć i się oskarżać.
-DOŚĆ! - Krzyknął Strange robiąc mały wybuch energii, żeby uspokoić współrozmówców.
 -Strange, Ty chory psychopato! Chcesz nas pozabijać?! - Powiedział Captain America rzucając w Strange'a tarczą. Generał Ross zaczął przemieniać się w Rulka przez złość. Strange odbił tarczę magią. Mr. Fantastic oberwał rykoszetem. Strange  i Mr. Fantastic   zaczęli walczyć. Cap próbował uspokoić Rulka. Cyclops też atakował generała, żeby go zmęczyć i uspokoić. W końcu to Cyke dostał rykoszetem od tarczy Kapitana Ameryki. Cyclops zaczął atakować Capa. Kapitan rzucił w niego tarczą, która została odbita i poleciała w króla Inhumans. Każdy bił się z każdym. W końcu budynek wybuchł. Wszyscy odlecieli w innych kierunkach.  Cyclops i Captain America wstali.
Obaj wyjęli komunikatory.
-Avengers... - Zaczął Kapitan.
- To me ... - Zaczął Cyclops.
-... Assemble! - Skończył Kapitan.
-... my X-men! - Skończył Cyclops.
Mr. Fantastic wezwał F4, Rulk Thunderbolts a Władca Inhumans swoich podwładnych. Każdy bił się z każdym. Cyclops z Kapitanem, Mr. Fantastic z Rulkiem, Black Bolt z Dr. Strangem. Gdy po chwili przyszły ich drużyny, walka zaczęła wyglądać jak jeden wielki wybuch. Drużyny mające telepatów komunikowały się przez myśli. A Strange, w tym huraganie ognia uciekł. Nikt nie zauważył, jak mag otwiera portal i teleportuje się na Antarktydę przemyśleć co się stało. 

wtorek, 28 kwietnia 2015

X-men #4

Minął tydzień od dołączenia X-men do S.H.I.E.L.D. Kiedy Profesor wysłał do swoich uczniów wiadomość: „X-men, mam złe wieści. Mój przyrodni brat Cain Marco uciekł z więzienia. Ale nie jest to zwykły bandzior. To jeden z najsilniejszych mutantów. Posiada olbrzymią siłę, która dodatkowo jest wzmacniana przez dwa artefakty. Wielki hełm i starożytne kryształy. Musimy dużo potrenować, zanim Juggernaut, czyli Cain przyjdzie. A więc, wszyscy natychmiast do pokoju ćwiczeń!”. Po dwóch minutach w pokoju zagrożeń byli już wszyscy X-men, jak i najlepsi rekruci: Magik siostra Colossusa, bardzo lubiany przez Cyclopsa Kid Omega i Triage. Tuż po nich przyszedł Profesor by objaśnić im taktykę: „Po pierwsze. Cyclops, Marvel Girl, Nightcrawler, Havok, Fantomex. Ustawiacie się w punkcie A, czyli w ogrodzie przed wejściem do instytutu. Cyclops i Havok, atakujecie Juggernata pełną mocą. Marvel Girl, Fantomex Wy staracie się go zdezorientować. Nightcrawler teleportujesz się mu na głowę i odepniesz hełm od reszty kombinezonu. Dalej, Kid Omega, Polaris i Iceman wy ustawiacie się w punkcie B, czyli za drzwiami. Po pięciu minutach od komunikatu, że Cain przyszedł otwieracie drzwi i atakujecie, Juggernauta pełną mocą. Rouge, Shadowcat, Colossus i Beast. Wy ustawiacie się w punkcie C, czyli na balkonie. Postarajcie się nie rzucać w oczy i atakować Caina. Natomiast Triage, Magik i Quicksilver. Wy macie cały czas ruszać się między tymi trzema punktami i wspieracie naszych. Trening zaczynamy już teraz!” Po dwunastu godzinach treningu Xavier zrobił X-men krótką przerwę. Wszyscy byli tak zmęczeni, że tylko opierali się o ściany. Wtedy Profesor powiedział Rouge żeby przyszła do niego na chwilę „Słuchaj Rouge, w tej akcji to właśnie Ty odegrasz kluczową rolę. Kiedy Kurt zdejmie Juggernautowi hełm, chce żebyś za wszelką cenę spróbowała na niego wskoczyć i dotknąć go ręką. Wtedy Twoja moc absorbowania sił życiowych pozbawi go mocy, wtedy bardzo łatwo będzie wtłoczyć go do więzienia. Rozumiesz?” Rouge nie odpowiedziała, tylko pokiwała głową na tak. Po kolejnych ośmiu godzinach treningu Profesor dał X-men spokój. Wszyscy wyszli już z sali oprócz Havoka i Polaris. Wtedy zaczęli rozmawiać.
-Posłuchaj, nie rozumiem jak to Magneto to Twój ojciec? Powiedział Havok.
- Eh, wiem, że to szokujące, ale tak jest. Nie podobały mi się racje mojego ojca, dlatego uciekłam z domu. Wtedy mnie znaleźliście. – Odpowiedziała mu spokojnie Polaris
-Podziwiam Twoją siłę woli.
-Dzięki.
Po tej krótkiej rozmowie wszyscy poszli zmęczeni do swoich pokoi. Profesor powiedział, że do przybycia Juggernauta został tydzień. X-men trenowali po dziesięć godzin dziennie. Aż nastał czas walki. Havok, Cyclops, Marvel Girl, Nightcrawler i Fantomex byli już gotowi. Juggernaut się zbliżał. Już z oddali było słychać jego krzyk mówiący „Chodź tutaj braciszku!”. Cyclops i Havok strzelili Cainowi w oczy. Wtedy ten z bólu upadł. Marvel Girl oraz Fantomex sprawili, że on był już zupełnie zdezorientowany. I Nightcrawler zdjął mu hełm. Rouge skoczyła mu na głowę i zabrała, niestety ze względu na stres, tylko cześć mocy. Wtedy Juggernaut wstał i drzwi instytutu się otworzyły. Juggernaut już chciał tam wbiec, ale rekruci go zatrzymali. „Zmiana planów! Zmiana planów! Wszyscy na Juggernauta!” Krzyczał przez komunikator Cyclops. X-men posłusznie wykonali rozkaz i Cain upadł. Wojsko było na miejscu po siedmiu minutach. Armia podziękowała X-men za pomoc w złapaniu Juggernauta.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dziennik Nightwinga #1 Pisarz Cyclops

(UWAGA ten post może być dość wulgarny bo piszę go z pierwszej osoby zdenerwowanego, brutalnego nastolatka wychowanego przez batmana :P)

Dziennik Nightwinga. 29 Lipca.
Zakradłem się dziś do  bazy Dethstroke'a. Kombinował coś z Darksaid'em i Sinestro. Nie ukrywam szukałem pretekstu żeby dać mu w ryj. Miałem na  to ochotę. Po debacie tej zapyziałej trójki Dethstroke wyszedł z budynku a 2 inne  oprychy otworzyły portale i uciekły. Śledziłem Dethstroka, po chwili włamał się do samochodu. Zeskoczyłem mu na jego krzywy ryj a on walnął mnie szablą. Krwawiłem. Skręcałem się z bólu. Nawet się nie odezwał. I dobrze. Teraz siedzę w domu i goje rany.


                                                                                                                       Dick Grayson