Na samym początku chciałbym ten rozdział zadedykować Deadpoolowi i Spiderowi z
Marvelowskiego gadania. To dla Was, chłopaki. W skrócie mamy wspólny czat gdzie
piszemy własne historie o postaciach Marvela. Ważnymi informacjami jest to, że
Deadpool i Shadowcat mają dziecko o imieniu Cole Wilson, Magik i Spider-man
2099 też mają dzieci. Bena Parkera, czyli Dark, Spider-mana i młodszego syna
Richarda. Teraz na koniec przechodzimy do mojej postaci, ale niewymyślonej
przeze mnie, czyli Ruby Summers. Polecam sobie wpisać w Google. Historie są
trochę zmienione i ważnym jest to, że rodzice wspominanych tu postaci dawno
zmarli. Mam(y) nadzieje, że miło będzie Wam się czytać historie o wymyślonych
przez jednego pana z Marvela i moich dwóch znajomych postaci, z moją fabułą. ~ Tomasz R. /Cyclops
Miasto było nieodpoznania. Po Letniej Rebelii, w której zginął ten, który ją rozpoczął, czyli Scott Summers miasto zaczęły zalewać czerwone napisy o treści „REWOLUCJA” „DOKOŃCZMY JEGO DZIEŁO” „REWOLUCJA REBELIA I RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE” „TO MY POWINNIŚMY RZĄDZIĆ NASZYM KRAJEM” „ON UMARŁ, JEGO REBELIA ŻYJE”. Za wszystkim stała jedna osoba. Córka zmarłego „Lidera Rewolucji” „Króla Mutantów”, córka Scotta Summersa, Ruby. Syn „Najemnika z Gębą”, czyli Cole Wilson, Syn Deadpoola żył podobnie jak jego ojciec. W jego słowniku nie ma słowa „jutro”. Z kolei Dark Spider-man i jego pomocnik Spider-Kid wiedli życie super herosów klasy B minus. Krócej, była sobie rebeliantka duet super-herosów i najemnik. W końcu, w nocy, pod murem, w najbardziej typowym blokowisku spacerował sobie Cole, po wykonaniu zadania. W dzielnicy jak na ironie kręcili się pozostali bohaterowie tej opowieści. Ruby robiła to co określała mianem „otwierania szarej masie oczu”, czyli z dachów rozrzucała ulotki z wielkim napisem „REWOLUCJA REBELIA RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE”, a młodzi Parkerzy patrolowali teren. Warto dodać że była trzecia w nocy (o tej godzinie to piszę :/).
- Proszę, proszę Cole to Ty? –Odezwał się Dark Spider zauważając postać stojącą naprzeciwko niego, o posturze swojego przyjaciela ze szczenięcych lat.
- Skąd mnie znasz, ***** ? – Odpowiedział agresywnie Cole.
- Nie pamiętasz mnie? Z młodych lat?
- Ben ? Richard? To Wy?
- Tak…
-Wiem że jesteś najemnikiem jak Twój ojciec i zabijasz to tu to tam. Nie obchodzi mnie że wychowaliśmy się w jednej piaskownicy. RĘCE ZA GŁOWĘ I IDZIESZ Z NAMI!
- Weź… daj mi spokój muszę jakoś zarabiać a geny nie są moją winą!
-No w sumie…
Rozmowę przerwał dźwięk rozrzucanych kartek. Z chmur zaczęły spadać ulotki ewidentnie namawiające do rewolucji i rebelii. Ponadto na dachu budynku widać postać o czerwonej skórze, dosłownie. Spider-Kid zareagował natychmiastowo strzelając w tajemniczą osobę siecią.
Miasto było nieodpoznania. Po Letniej Rebelii, w której zginął ten, który ją rozpoczął, czyli Scott Summers miasto zaczęły zalewać czerwone napisy o treści „REWOLUCJA” „DOKOŃCZMY JEGO DZIEŁO” „REWOLUCJA REBELIA I RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE” „TO MY POWINNIŚMY RZĄDZIĆ NASZYM KRAJEM” „ON UMARŁ, JEGO REBELIA ŻYJE”. Za wszystkim stała jedna osoba. Córka zmarłego „Lidera Rewolucji” „Króla Mutantów”, córka Scotta Summersa, Ruby. Syn „Najemnika z Gębą”, czyli Cole Wilson, Syn Deadpoola żył podobnie jak jego ojciec. W jego słowniku nie ma słowa „jutro”. Z kolei Dark Spider-man i jego pomocnik Spider-Kid wiedli życie super herosów klasy B minus. Krócej, była sobie rebeliantka duet super-herosów i najemnik. W końcu, w nocy, pod murem, w najbardziej typowym blokowisku spacerował sobie Cole, po wykonaniu zadania. W dzielnicy jak na ironie kręcili się pozostali bohaterowie tej opowieści. Ruby robiła to co określała mianem „otwierania szarej masie oczu”, czyli z dachów rozrzucała ulotki z wielkim napisem „REWOLUCJA REBELIA RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE”, a młodzi Parkerzy patrolowali teren. Warto dodać że była trzecia w nocy (o tej godzinie to piszę :/).
- Proszę, proszę Cole to Ty? –Odezwał się Dark Spider zauważając postać stojącą naprzeciwko niego, o posturze swojego przyjaciela ze szczenięcych lat.
- Skąd mnie znasz, ***** ? – Odpowiedział agresywnie Cole.
- Nie pamiętasz mnie? Z młodych lat?
- Ben ? Richard? To Wy?
- Tak…
-Wiem że jesteś najemnikiem jak Twój ojciec i zabijasz to tu to tam. Nie obchodzi mnie że wychowaliśmy się w jednej piaskownicy. RĘCE ZA GŁOWĘ I IDZIESZ Z NAMI!
- Weź… daj mi spokój muszę jakoś zarabiać a geny nie są moją winą!
-No w sumie…
Rozmowę przerwał dźwięk rozrzucanych kartek. Z chmur zaczęły spadać ulotki ewidentnie namawiające do rewolucji i rebelii. Ponadto na dachu budynku widać postać o czerwonej skórze, dosłownie. Spider-Kid zareagował natychmiastowo strzelając w tajemniczą osobę siecią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz