niedziela, 21 czerwca 2015

Young #1

Na samym początku chciałbym ten rozdział  zadedykować Deadpoolowi i Spiderowi z Marvelowskiego gadania. To dla Was, chłopaki. W skrócie mamy wspólny czat gdzie piszemy własne historie o postaciach Marvela. Ważnymi informacjami jest to, że Deadpool i Shadowcat mają dziecko o imieniu Cole Wilson, Magik i Spider-man 2099 też mają dzieci. Bena Parkera, czyli Dark, Spider-mana i młodszego syna Richarda. Teraz na koniec przechodzimy do mojej postaci, ale niewymyślonej przeze mnie, czyli Ruby Summers. Polecam sobie wpisać w Google. Historie są trochę zmienione i ważnym jest to, że rodzice wspominanych tu postaci dawno zmarli. Mam(y) nadzieje, że miło będzie Wam się czytać historie o wymyślonych przez jednego pana z Marvela i moich dwóch znajomych postaci, z moją fabułą.  ~ Tomasz R. /Cyclops

Miasto było nieodpoznania. Po Letniej Rebelii, w której zginął ten, który ją rozpoczął, czyli Scott Summers miasto zaczęły zalewać czerwone napisy o treści „REWOLUCJA” „DOKOŃCZMY JEGO DZIEŁO” „REWOLUCJA REBELIA I RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE” „TO MY POWINNIŚMY RZĄDZIĆ NASZYM KRAJEM”  „ON UMARŁ, JEGO REBELIA ŻYJE”. Za wszystkim stała jedna osoba. Córka zmarłego „Lidera Rewolucji” „Króla Mutantów”, córka Scotta Summersa, Ruby. Syn „Najemnika z Gębą”, czyli Cole Wilson, Syn Deadpoola żył podobnie jak jego ojciec. W jego słowniku nie ma słowa „jutro”. Z kolei Dark Spider-man i jego pomocnik Spider-Kid wiedli życie super herosów klasy B minus. Krócej, była sobie rebeliantka duet super-herosów i najemnik. W końcu, w nocy, pod murem, w najbardziej typowym blokowisku spacerował sobie Cole, po wykonaniu zadania. W dzielnicy jak na ironie kręcili się pozostali bohaterowie tej opowieści. Ruby robiła to co określała mianem „otwierania szarej masie oczu”, czyli z dachów rozrzucała ulotki z wielkim napisem „REWOLUCJA REBELIA RUCH OPORU PRZECIW DYKTATURZE”, a młodzi Parkerzy patrolowali teren. Warto dodać że była trzecia w nocy (o tej godzinie to piszę :/).
- Proszę, proszę Cole to Ty? –Odezwał się Dark Spider  zauważając postać stojącą naprzeciwko niego, o posturze swojego przyjaciela ze szczenięcych lat.
- Skąd mnie znasz, ***** ? – Odpowiedział agresywnie Cole.
- Nie pamiętasz mnie? Z młodych lat?
- Ben ? Richard? To Wy?
- Tak…
-Wiem że jesteś najemnikiem jak Twój ojciec i zabijasz to tu to tam. Nie obchodzi mnie że wychowaliśmy się w jednej piaskownicy. RĘCE ZA GŁOWĘ  I IDZIESZ Z NAMI!
- Weź… daj mi spokój muszę jakoś zarabiać a geny nie są moją winą!
-No w sumie…
Rozmowę przerwał dźwięk  rozrzucanych kartek. Z chmur zaczęły spadać ulotki ewidentnie namawiające do rewolucji i rebelii. Ponadto na dachu budynku widać postać o czerwonej skórze, dosłownie.  Spider-Kid zareagował natychmiastowo strzelając w tajemniczą osobę siecią.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz