środa, 13 maja 2015

War Of Heroes#1

(UWAGA tekst jest niekanoniczny i dzieje się w innym uniwersum niż historie zazwyczaj)

Rząd powołał drużynę nawróconych łotrów znanych jako Thunderbolts. X-men zamienili się w elitę mutantów a Szkoła imienia Xaviera wielką krainą  dla mutantów. Wszystko szło dobrze do czasu. Thundersi, jak to potocznie nazywano drużynę nawróconych łotrów, w wypadku wysadzili szkołę. Był rok 2020. Zwołano wielkie powołanie superherosów. Byli tam Red Hulk jako obrońca Thunderbolts i generał amerykańskiego wojska, Cyclops jako reprezentant mutantów i X-men, Captain America jako reprezentant Avengers, Mr. Fantastic  jako najbardziej inteligentny z ziemi i reprezentant F4, Dr.Strange  reprezentant magii oraz Black Bolt reprezentant Inhumans ze swoją maską, która pozwalała mu mówić.
- Uważam że Thunderbolts są niewinni! To złoczyńca Living Laser, czyli Arthur Parks, wybuchł i wysadził szkołę. Thunderbolts są niewinni! - Zaczął Thunderbolt Ross czyli Red Hulk.
- Jestem przeciwny. Wszystko zostało nagrane. Thunderbolts mogli złapać Living Lasera i jego bandę tuż przy banku, a nie próbować go w cytuje "Ładniejszy sposób" koniec cytatu, wykończyć. - Odpowiedział Kapitan.
-  Cofnijmy się w czasie. - Powiedział Strange wymachując rękami i tworząc portal, w którym było widać jak Red Hulk, Elektra i Agent Venom goniących Living Lasera. - Widać że Thunderbolts mieli problemy ze złapaniem Lasera. Nie wyrywaj słów z kontekstu kapitanie. Venom powiedział "Zaraz wykończę go w ładniejszy sposób niż Wy!".
- Nie zapomnieliście kim jest Venom? To morderczy symbiont z kosmosu, który ma skłonności do kanibalizmu. Może czasem zwariować. - Powiedział Mr.Fantastic
-Dość! Gadacie głupoty! Agent Venom to nie Venom. To jego zmodyfikowana forma! A Thunderbolts nie mogli wykończyć Lasera wcześniej, bo ten wskoczył do pustego autobusu szkolnego i zamienił się w czyste światło. Przypomnę, że Rulk rzucił autobusem co zagoniło Pakrs'a pod szkołę. - Skomentował wszystko Black Bolt, uderzając pięścią w stół.
- Living Laser wybuchał już wcześniej. Ale zazwyczaj skutkowało to góra średnim pożarem. Tym razem zniszczył od razu cały budynek i zabił prawie 1000 osób. Pragnę zauważyć, że w tym budynku byli Inhumans. Inferno z Inhumans coś tam majstrował. - Powiedział Cyclops.
-Czekaj Bolt, czy Ty mnie oskarżasz, że to ja zabiłem te biedne dzieci? - Spytał nerwowo generał Thunderbolt  Ross znany też jako Red Hulk i w skrócie Rulk.
-Summers, czy Ty mówisz że to my zabiliśmy te dzieci? - Zapytał półkrzykiem Król Inhumans.
Wszyscy zaczęli krzyczeć i się oskarżać.
-DOŚĆ! - Krzyknął Strange robiąc mały wybuch energii, żeby uspokoić współrozmówców.
 -Strange, Ty chory psychopato! Chcesz nas pozabijać?! - Powiedział Captain America rzucając w Strange'a tarczą. Generał Ross zaczął przemieniać się w Rulka przez złość. Strange odbił tarczę magią. Mr. Fantastic oberwał rykoszetem. Strange  i Mr. Fantastic   zaczęli walczyć. Cap próbował uspokoić Rulka. Cyclops też atakował generała, żeby go zmęczyć i uspokoić. W końcu to Cyke dostał rykoszetem od tarczy Kapitana Ameryki. Cyclops zaczął atakować Capa. Kapitan rzucił w niego tarczą, która została odbita i poleciała w króla Inhumans. Każdy bił się z każdym. W końcu budynek wybuchł. Wszyscy odlecieli w innych kierunkach.  Cyclops i Captain America wstali.
Obaj wyjęli komunikatory.
-Avengers... - Zaczął Kapitan.
- To me ... - Zaczął Cyclops.
-... Assemble! - Skończył Kapitan.
-... my X-men! - Skończył Cyclops.
Mr. Fantastic wezwał F4, Rulk Thunderbolts a Władca Inhumans swoich podwładnych. Każdy bił się z każdym. Cyclops z Kapitanem, Mr. Fantastic z Rulkiem, Black Bolt z Dr. Strangem. Gdy po chwili przyszły ich drużyny, walka zaczęła wyglądać jak jeden wielki wybuch. Drużyny mające telepatów komunikowały się przez myśli. A Strange, w tym huraganie ognia uciekł. Nikt nie zauważył, jak mag otwiera portal i teleportuje się na Antarktydę przemyśleć co się stało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz